Routes in Polska / Małopolskie / Węgrzce
Jest to trasa bardzo przyjemna o małym natężeniu ruhu z ronda Czyżynskiego na rynek niepołomicki. Stamtąd niedaleka droga do pięknej puszczy:)
Spod mojego domu na skałki i z powrotem, nieco okrężną droga
Wycieczka na rynek
Trasa rowerowa prowadząca z osiedla Złotego Wieku w Mistrzejowicach do Lasku Witkowickiego.
Trasa rowerowa prowadząca z osiedla Złotego Wieku przez Batowice nad zalew na rzece Dłubni i droga powrotna.
Trasa rowerowa prowadząca z osiedla Złotego Wieku do Lasku Wolskiego
Akademiki PK <-> Kopiec Krakusa i Liban
Dane z licznika:
Trip distance: 36,8 km
Trip time: 2 h 09 min
Average speed: 17,4 km/h
Max speed: 39,6 km/h
Temperature min: 13 st C
Temperature max: 18 st C
Calorie: 546
Fat-burn 0,0 kg
Pętla jednego z najciekawszych szlaków rowerowych okolic Krakowa – czerwonego szlaku rowerowego gminy Zielonki
Startujemy w Krakowskim Parku Technologicznym.
Jedziemy do Batowic, gdzie wjeżdżamy na czarny szlak pieszy i
jedziemy nim obok fortów Sudół, Batowice, Mistrzejowice, następnie
kontynuujemy czarnym szlakiem rowerowym obok fortów Dłubnia, Krzesławice,
Grębałów, dworku Matejki. W Krzesławicach zjeżdżamy na zielony szlak
rowerowy i jedziemy nim aż do ulicy Klasztornej, skąd wracamy w kierunku centrum przez łąki Nowohuckie i Park Lotników Polskich
Moja Trasa 2
Do lotniska
hghjg
...
...
W większośc trasa scieżkami rowerowymi (okolice Wisły) lub drogami polnymi (od Kryspinowa do kopca). Niestety część regularną drogą asfaltową (od toru kajakowego do Kryspinowa).
Do lotniska
Wykonana trasa wokół Krakowa wyjazd ok. 10, powrót ok. 18
Przyjemna, niewymagająca, krótki odcinek na umiarkowanie ruchliwej 780.
Zoo i Kopiec Pilsudskiego
Osiedle Mozarta -> Witkowice -> Zielonki -> Giebułtów -> Osiedle Mozarta
2/3 Szlaku Twierdzy Kraków z ominięciem części północno-zachodniej.
Stała trasa. Teren wyrównany
Piekne widoki zwłaszcza przy szpitalu im. Żeromskiego w stronę Tatr w łądną pogodę.
500 metrów jazdy przez wały zaraz za mostem Wandy (po deszzczu błotnisto).
Taka krótka trasa relaksacyjna.
Co roczne pokazy lotnicze
Szlak niebieski w okolicach Zelkowa jest nie oznaczony łatwo się zgubić. Dodatkowym utrudnieniem jest przebudowa Ronda Ofiar Katynia.
Trasa z Krakowa do pod Myślenickiej miejscowości Droginia.
całość ok 27km,
powrót po tej samej trasie
ok 2 ~ 3 h jazdy.
Trasa do kopca wiedzie północną stroną Krakowa wzdłuż ulic Andersa,Imbramowaska,Opolska oraz Balicka.Potem mało uczęszczanymi uliczkami wprost na kopiec. Powrót zielonym szlakiem do ulicy Lesnej. Wzdłuż Królowej Jadwigi do Salwatoru. Powrót bulwarem Wisły do Plazy.Nową ulicą Lema do Jana Pawła II i już dom. Ogólnie trasa łagodna,tylko momentami trzeba prowadzić rower, z piekną panoramą na Kraków i okolice z kopca.
Trasa przejechana na rowerze w czasie 12 godzin. Cały czas dobre drogi afaltowe ze znikomym lub umiarkowanym ruchem. Dosyć górzysta, może jakichś wielkich gór nie ma ale na 320 km zbiera się trochę tych podjazdów. Najtrudniejszy odcinek to Sanok-Przemyśl. Kilka naprawdę solidnych podjazdów. Biorąc pod uwagę, że miałem tam już 250 km w nogach to jest ciężko.
Trasa autorstwa Ziemka, ktry był organizatorem tejże wycieczki lokalnoznawczej pod sztandarem Bikeholików.
Start miał miejsce pod Oplem, skąd peletonem ~35 osób pojechaliśmy niespiesznym tempem do centrum Nowej Huty. Po chwilowym zwiedzaniu Pierwszych Bloków dla Hutasów pojechaliśmy w tereny mniej zurbanizowane. Zawitawszy do Lasku Mogilskiego kierunek zwrócił się ku Kopcowi Wandy i forcie.Następny na celowniku były czerwonobłotniste rejony zalewu i zbiorników osadowych. Następny był osławiony bar Meksyk. Tam zawitaliśmy na dłużej zasilając budżet owego baru. Po napasieniu brzuchów ruszyliśmy ku Branicom. Znajduje się tam muzeum, do którego wstąpiliśmy, wysłuchaliśmy i pojechaliśmy. Wejściówka 2,5zł, ale nasza mała Masa Krytyczna pozwoliła wytargować na 1,5zł. Inicjatywa odmuzealna. Przyjemność tą zasponsorowało Stowarzyszenie Bikeholików. Ok. 13 ruszyliśmy przez wertepy od wschodniej strony Huty Właściwej tempem dość żwawym. W okolicy był tunel, który został wykorzystany jako ekskalator decybeli. Stąd już niedaleko mieliśmy do spalonego biurowca i Chatki Matejki, który to "lubił dać ognia po gardle i zaciągał niewiasty >na płótno< w celu wiadomym". No, został jeszcze tylko czołg, który, co dziwne, nie miał założonej blokady od czarnych. Trasę zwieńczyła wizyta w restauracji Stylowej, gdzie to zatrzymała się część na obiad. Reszta rozpierzchła się po okolicy...
ADRES FORUM: http://www.bikeholicy.pl/forum/showthread.php/2374-„Hutas-Gigant”-czyli-Nowa-Huta-inaczej-Dzień-Bikeholika-wycieczka

