Routes in Polska / Lubelskie / Piaski




Miedzy Osową, a jabłonną bardzo zła nawierzchnia.



W Lublinie zjazd z Nadbystrzyckiej na drogę wyłożoną płytami betonowymi - jeśli ktoś nie lubi wrażeń podobnych do jazdy starą autostradą Wrocław - Legnica, to może pojechać dalej za wiadukt i tam skręcić w lewo w stronę ogródków działkowych.

W Dąbrowicy (a formalnie to jeszcze Płouszowice) skręt w lewo za szkołą. Późniejszy skręt powoduje tylko nadłożenie drogi bez dodatkowych atrakcji (no, jeśli nie liczyć solidnej górki).

Droga wiedzie w części czerwonym szlakiem rowerowym, w części czarnym łącznikiem do szlaku południowego Jastków, potem północny szlak Jastków, a na koniec dolina Ciemięgi - też szlak ale pieszy i niebieski.



Na odcinku Dąbrówka - Nasutów, po minięciu drogi asfaltowej na odcinku kilku kilometrów droga piaszczysta przez las - wymagane szerokie opony (na marginesie - masakra te kilka kilometrów - rower się zakopuje!)



Od drogi na Nasutów jedziemy lewym brzegiem Ciemięgi (polna ścieżka) aż przejedziemy drogę nr 19 do Lubartowa. Wtedy wnosimy rower po schodach i jedziemy pod wiaduktem w prawo. Później drogą i ścieżkami lewym (północnym) brzegiem Ciemięgi. Po drodze fajne źródełko. Za Łysakowem każdy jedzie jak chce, byle dojechać do Jakubowic Murowanych - ja jeżdżę łąkami.



Uwaga na odcinek w lesie koło Kężnicy - dojeżdżając do ulicy (hehehe - co za szumna nazwa - ulica!) jest takie błoto nawet gdy nie pada, że można się utopić!



Trasa przebiega od Motycza czerwonym szlakiem rowerowym z drobnymi odchyleniami w rejonie Rąblowa oraz Kazimierza Dolnego.



Uwaga - po skręcie w prawo w Krężnicką lepiej jest skręcić w lewo w Nizinną i dalej jechać Tęczową. Nie ma ruchu samochodów (bezpieczniej), a droga ma charakter lokalny.



Polecam wziąść ze sobą mapę!!! JA korzystam ze starych sztabówek 1:100 000 (w PTTk-u na starówce można nabyć za zatrważającą kwotę 6,50 PLN/szt...) Być może w dobie gps-ów to jakiś archaizm, ale jazda na orientację w takim terenie to czysta przyjemność... Poza tym, mając taką mapę można wykazać się inwencją i pojechać gdzie oczy poniosą.



Do skansenu trafić łatwo, zaraz za jego ogrodzeniem szlak czerwony wiedzie,  doliną Czechówki przez Dąbrowicę do trasy Lublin-Nałęczów. Przecinamy trasę i ciągle czerwonym dojeżdżamy do Konopnicy. Przy kościele w tej miejscowości "przeprawiamy się na drugi brzeg" trasy Lublin-Kraśnik, aby następnie w Kolonii Węglinek wjechać w najciekawszy wąwóz Lublina (moim skromnie-subiektywnym zdaniem). Wzdłóż torów kolejowych po prawicy dojeżdżamy do.. do.. dokąd chcemy! :)  Jesteźwa w Lublinie przeca!



Od Zalewu zielony szlak przez Dąbrowę, przez pola wzdłóż lasu do Majdanu Mętowskiego... Tam łączy sięz czerwonym wyżynnym, który przez Kalinówkę doprowadzi nas na Męczenników Majdanka. Spoglądając na zachód można dostrzec majaczącą niejako pośród zadrzewienia wierzyczkę kościoła w Głusku (Abramowicach?).Tam też udeżamy... Ulica Wyzwolenia i Męczenników doprowadzi nas na ścieżkę rowerową wdłóż Bystrzycy.

Trasa łatwa, drogi głównie gruntowe, czyli to co lubię.., ech, gdyby tylko nie ten ceglany tłuczeń pod kołami...



Najłatwiejsza trasa w koło zalewu.

- start ścieżką rowerową przy marinie jedziemy przy zalewie do mostu,

- kawałek ulicą Cienistą i w lewo w ulice utwardzoną Bór,

- cofamy się pare metrów Grzybową,

- i w lewo w ziemną drogę przez las (cały czas szlakiem czerwonym dla narciarzy) aż wyjedziemy przy startm ośrodku dąbrowa,

- dalej ścieżką rowerową



szlak rowerowy koloru zielonego "Doliną Nędznicy".

Zaczyna sie w Lublinie, na moście na Bystrzycy przy ul. Cienistej. Przez Krężnicę Jarą, Niedrzwicę Dużą prowadzi do Niedrzwicy Kościelnej.

Więcej o szlakach w ok. Lublina

www.szlaki.lublin.pl



Podstawowa trasa z os. Poreba, wokół Zalewu Zemborzyckiego, powrót przez Stary Gaj.



Od drogi na Nasutów jedziemy lewym brzegiem Ciemięgi (polna ścieżka) aż przejedziemy drogę nr 19 do Lubartowa. Wtedy wnosimy rower po schodach i jedziemy pod wiaduktem w prawo. Później drogą i ścieżkami lewym (północnym) brzegiem Ciemięgi. Po drodze fajne źródełko. Za Łysakowem każdy jedzie jak chce, byle dojechać do Jakubowic Murowanych - ja jeżdżę łąkami.



Króciutka trasa wokół Zlewu i kawałeczek po świetnej ścieżce rowerowej. Mati dał radę, choć i Kubuś bez problemu nadążał :) A później relax w basenach słonecznego Wrotkowa:)

Co ciekawe po powrocie do Łęcznej obaj poszli... pojeździć na rowerach :))



Moja pierwsza wyprawa rowerowa z Wiesią na Mazury i z powrotem przejechana w  1999 roku.



Druga moja wyprawa rowerowa z Wiesią na Mazury, z Lublina do Augustowa, Mikołajek i powrót do Lublina. Przejechana w 2000 roku.



Tą trasę pokonałem rowerem samotnie w 2001 roku jadąc na "randkę" z Wiesią w Malborku



Pierwsze 3 km to górki w lesie (uwaga czasem wąsko jedzie sie szybko, dużo rowerów i pieszych... zwłaszcza za zakrętem). Potem to już w zasadzie przejażdżka. W lesie bardzo przyjemnie spokojne długie odcinki(można kluczyć i zjeździć cały las. Dalej to dojazd do zalewu, ścieżką do końca i trochę szytrowej drogi.



Łatwa trasa, rekreacyjna częścowo przebiegająca ścieżką rowerową.



This page in:



Running routes in Piaski Lubelskie PolskaSkate routes in Piaski Lubelskie Polska