Routes in Polska / Podkarpackie / Dębica
Route for people who have a bit energy. since you cross the E$ route, there will be big exercise for your muscle, but then you can admire a nice panorama of debica city. next you have a nice forest and a bit hilly way to Stasiowka. from gravel you go back to an asphalt road and race through the forrest back in town. if you are tired - there are a nice places to stop and take a rest after you climb the hill. enjoy. czekoladowww@gmail.com
A nice preety flat route very nice for a sunny summer time. goes to the Chotowa backwater (if you go there more in a fall or early spring time it looks more like a swamp ;-) Attention: i patch the way back through a RAIL bridge which is in use and to be honest shouldn't be used by people. but it is really easy to cross this brigde. if you scary - follow the road under the bridge, you'll go to the regular rod bridge over wisloka river - the same that you have been crossing at the begining. nice route for girls too ;-) czekoladowww@gmail.com
Easy route for a sunny lazy afternoon. Flat like a pancake. goes most through the village area, there are some gravel and dirt roads but mostly asphalt ones. if you have a good mountain bike take some shorcuts ;-) there is a loop at he end which goes to the old sand minery - they made a small rest area there and if you are in the middle of the summer - go and swim for a while, also eat some grilled sausages. or better take a portable grill and cook yourself. dont forget to say "hello" to my grandma if you meet her ;-)
This is a hardcore route for normal bikers but if you have some power reserve, should do it at least once. beginning goes though hilly forest area, middle and end - flat pancake. in Pilzno ask for famous local icecream - shoult try it;-) czekoladowww@gmail.com
Trasa zaczyna się w Dębicy na ulicy Kawęczyńskiej. Po przekroczeniu obwodnicy jedziemy kilkadziesiąt metrów w górę drogą asfaltową i obok kaplczki skręcamy do lasu na drogę utwardzoną. Teraz cały czas pod górę, aż d oszczytu, gdzie kilkadziesiąt metrów za krzyżem wyjeżdżamy z lasu. Jedziemy prosto drogą sfaltową, by ponownie wjechać do lasu, następnie, po jednym niewielkim wzniesieniu, wyjeżdżamy w Stasiówce, skąd już z górki kierujemy się do Stobiernej i Zawady. Z powodu dużego ruchu nie polecam wracać obwodnicą, a wybrać dłuższą drogę przez Pustynię, ale już cały czas po płaskim terenie.
Trasa zaczyna się w Dębicy na ulicy Kawęczyńskiej. Po przekroczeniu obwodnicy jedziemy kilkadziesiąt metrów w górę drogą asfaltową i obok kaplczki skręcamy do lasu na drogę utwardzoną. Teraz cały czas pod górę, aż d oszczytu, gdzie kilkadziesiąt metrów za krzyżem wyjeżdżamy z lasu. Jedziemy prosto drogą sfaltową, by ponownie wjechać do lasu, następnie, po jednym niewielkim wzniesieniu, wyjeżdżamy w Stasiówce, skąd już z górki kierujemy się do Stobiernej i Zawady. Z powodu dużego ruchu nie polecam wracać obwodnicą, a wybrać dłuższą drogę przez Pustynię, ale już cały czas po płaskim terenie.
Quite easy, but a bit long route.
It starts in Dębica and goes through Żyraków, Bobrowa and Korzeniów to Przecław, a village in Mielec County. You definitely should visit there a 16th century castle-palace (recently renovated) surrounded by an old park.
Next you should head west to Radomyśl Wielki. In the main square you can find the one and only existing copy of PZL-M2 aeroplane, which was constructed in WSK "PZL-Mielec". After having a rest in Radomyśl Wlk. go back to Dębica through Wiewiórka.
12 VIII 2010 pierwszy oficjalny NR
Ciekawa i urozmaicona traska. Kilka ostrzejszych podjazdow i fajne zjazdy. Troche asfaltu, szutru + drogi leśne.
Asfalt, szutr, las.
Jedziemy po płaskim następnie podjazd (cały czas asflat).
W okoliach 15 km zjeżdżamy w dół po niezbyt utwardzonej drodze, rzeczka, podjazd i droga polami (w paru miejscach trzeba podprowadzić rower).
Póżniej już spokojnie zjazd szutrem przejazd przez las i zjazd do 4-ki.
Trasa asfaltowa bo kombinacje leśne były zbyt błotniste. Po drodze kilka podjazdów, widoki na Liwocz, Chełm. Przymglony horyzont nie ujawnił nic więcej, może innym razem "wyjrzą" Beskidy a może i Tatry? Kapliczki, kościoły, Pomnik Grunwaldzki w idliskach Bogusz, odnowiony kirkut w Brzostku. Ruch mały, nawet na drodze do Jasła minęło mnie tylko kilka aut/
Po okolicy, żeby zobaczyć zachód słońca w plenerze. Odcinek w terenie bardzo błotnisty, powoli jechałam żeby błotem nie zarzucało. Zachód słońca piękny no i księżyc, prawie pełnia.
Standardowa trasa po okolicy. Śnieg bardzo leniwie prószył gdy wyjeżdżałam, potem przestał. Lasy na pagórkach pokryte są cieniutką warstwą białego. Lekki mróz pozwolił wykorzystać drogi gruntowe, błoto zamarzał. A tytułowe 2 złote..., znalazłam, wgniecione w drogę gruntową, zamarznięte. Wydłubałam, chociaż ciężko było. Jestem bogatsza...
Lasem do Stasiówki. Potem zjazd do Stobiernej - wyciąg nie działa. Przed kościołem w Zawadzie skręt w prawo i podjazd przez łupiny z powrotem do Stasiówki. Pięknie zaśniezonym lase, i drogą do Głobkowej i z Południka szybki zjazd do domu.
Po południu słońce wywabiło mnie z domu. Na krótko bo zachodziło niebawem. Ciepło, wiatr chwilami mocny, zdążyłam przed zmrokiem. Drogi utwardzone suche, w lesie jeszcze błotko. Sładów śniegu właściwie nie ma.
Spory odcinek trasy w lesie co chroniło trochę przed wiatrem. Drogi leśne przymarznięte chociaz słońce miejscami je roztapiało. Słońce już prawdziwie grzeje.
Trasa zorientowana na słońce, tak aby w twarz świecilo jak najdłużej :). A OS to las i droga polna od Brzezin do Kamieńca = w lesie lodowisko, na drodze ogromne błota. Ale to w sumie dobre urozmaicenie było.
Mróz trochę odpuścił i chwilę czasu znalazłam więc lasem na Stasiówkę. W Głobikowej dużo aut na parkingu przy "Rozdzielni wiatrów". Z Południka marny widok, słońca, które przebłyskiwało trochę w ciągu dnia po południu dało wygrać chmurom. Wiatr wschodni, chwilami mocny.
Kawęczyńską boczną do Stasiówki, zjazd do Braciejowej i podjazd..., nie, nie na Południk tym razem tylko na Kałużówkę. Dziś w lesie zdecydowanie przyjemniej się jechało niż na mokrych asfaltach, lesne drogi od Kałużówki gościnnie zapraszały. Wybieram najszerszą myśląc, że taka na pewno w lesie nie zginie.Owszem, była wygodna i szeroka do końca, konieć zaś stanowiła brama wjazdowa do domostwa. Okrążając przeszkodę wytłukłam się po zamarzniętych koleinach drogi zrywkowej zastanawiając się jednocześnie gdzie wyjadę. Po chwili zaczęłam poznawać okolicę, zbliżałam się do Gumnisk. Miałam jeszcze trochę czasu więc powrót ponownie przez Braciejową i Stasiówkę
Śnieg delikatnie prószył cały dzień, mrozik też trzymał. Pomyślałam, ze tereny nad Wisłoką i wokół stawów pozwirowych na Błyszczówce będą zamarznięte i w związku z tym przejezdne. Jazda wokół żwirowni dość ciężka - zamarznęte wszystko i owszem, ale koleiny głębokie i dodatkowe przyprószone śniegiem więć do końca nie wiadomo w co się wjeżdża. Zachodni brzeg rozjeżdżony ciężkim sprzętem, ciekawe czy coś tam będą robić? Wędkarzy nie było, zresztą nie było zywej duszy tylko ślady na śniegu świadczyły, ze ktoś był na spacerze. Nad Wisłoką spłoszyłam stadko kaczek. Powrót do domu przez Kopaliny, tak żeby jakąś górkę zaliczyć na trasie.
Hike routes in Dębica Podkarpackie Polska • Motorbike routes in Dębica Podkarpackie Polska

