Jak może wyglądać jazda na rowerze w Jawor.

Jawor na rowerze

Odkrywaj mapę z 138 trasami rowerowymi i szlakami w pobliżu Jawor, stworzonymi przez naszą społeczność.

Portret regionu

Poznaj Jawor

Znajdź odpowiednią trasę rowerową dla siebie w Jawor – mamy tam 138 tras do odkrycia. Większość osób wybiera się tutaj na rower w miesiącach Maj i Czerwiec.

6397 km

Zarejestrowany dystans

138

Trasy rowerowe

23 865

Populacja

Wspólnota

Najaktywniejsi użytkownicy w Jawor

Od naszej społeczności

Najlepsze trasy rowerowe w Jawor i okolicach

2

Lipowa 4, Jawor do Spacerowa 22–38, Paszowice

Trasa rowerowa w Jawor, Województwo dolnośląskie, Poland

28,3 km
Dystans
95 m
Przewyższenia
98 m
Spadek
Jawor - JAWOROWRO
Rower szosowyRower górskiUtwardzony
WROCŁAW
0

Jawor - JAWOROWRO

Trasa rowerowa w Jawor, Województwo dolnośląskie, Poland

Drugi dzień na naszych rumakach, dupki trochę bolą, ale trzeba być twardym a nie miętkim więc ruszamy do Wrocławia. Trasa płaska prowadząca przez okoliczne, malownicze wioski. Jedzie się szybko i przyjemnie z przystankami na ugaszenie pragnienia (gdyż to w dziwnych okolicznościach po wczorajszym grillu jest wyjątkowo duże. Na jakimś 50 kilometrze mały kryzys… tyłek tak boli, że już się nie da siedzieć. Po kilku minutach biadolenia i narzekania jedziemy dalej. Tuż przed Wrocławiem niemiła niespodzianka. Nasi kochani drogowcy, budujący naszą super nowoczesną autostradę tak uje…brudzili błotem drogę, że nie ma możliwości przejechania czystym. Dotarłszy do Breslau znowu czekały na nas nagie dziewczyny z barbeque i zimnym piwkiem.
67,4 km
Dystans
92 m
Przewyższenia
168 m
Spadek
Jawor - ZAMEK BOLKÓW
Rower szosowyRower górskiUtwardzony
WROCŁAW
0

Jawor - ZAMEK BOLKÓW

Trasa rowerowa w Jawor, Województwo dolnośląskie, Poland

Długi weekend, dwóch jeźdźców apokalipsy, ich wierne rumaki i dolnośląskie pagórki i wichury… między jednym dniem upojenia browarowego a drugim wspomniani jeźdźcy postanowili się trochę odchamić i zaczerpnąć rąbka lokalnej historii…start w Jaworze, podobno stolicy Dolnośląskiego, pierwsze kilometry po dość ruchliwej, asfaltowej drodze kierujemy się do Gross Rosen, obozu koncentracyjnego w Rogoźnicy. Z tego miejsca nie zostało zbyt dużo, aczkolwiek krematorium polowe i ściana śmierci robią wrażenie…lekko mówiąc niemiłe…Po chwilach przemyśleń i zadumy udajemy się w stronę Bolkowa. Naszym celem są ruiny zamku. Jedziemy cały czas asfaltem, dlatego w pewnym momencie, dla urozmaicenia i dla „fun’u” zjeżdżamy w kamienistą drogę polną, która wydaje się być łagodna :] ale nie ma tego, adrenalina musi być, dlatego jeden z jeźdźców pedałuje co sił w nogach by po kilku sekundach wyprzedzić swego wiernego rumaka i wylądować tuż przed nim, niestety bez telemarku. Na szczęście nasi nieustraszeni jeźdźcy są prawie niezniszczalni i po wypiciu w następnej wiosce nad malowniczym brzegiem tego co spływa z gór (miało kolor brązowy), bezalkoholowego piwa, (na pół) następuje całkowita regeneracja sił. Z prędkością prawie że światła docieramy do Bolkowa. Dość stromą brukowaną uliczką podjeżdżamy pod kolejną brukowaną jeszcze bardziej stromą uliczką prowadzącą już do celu naszej wycieczki. Po wdrapaniu się na górę, okazało się, że piwo na pół na długo nie wystarcza, jak widać na załączonych zdjęciach, my i nasze rumaki pasiemy się na pięknej podzamkowej polance. Tutejsi mieszkańcy, prawdopodobnie same Bolki, są bardzo mili, najpierw wpuszczają nas na zamek za pół ceny, a potem pilnują nam naszych dwóch kółek, chociaż ich pilnować nie trzeba, bo i tak nikt oprócz nas nie umie na nich jeździć. Najciekawszym eksponatem na zamku są brązowe skarpety podciągnięte do kolan i zamszowe bucisze jakiegoś niemca, z których mamy niezłą bekę. Jak już wspomnieliśmy, jedno piwo na długo nie wystarcza, dlatego w drodze powrotnej, bodajże w Wiadrowie (tutaj podobno wszyscy mają wiadra zamiast wanien), zatrzymaliśmy się w przemiłym sklepiku „REJS” w kształcie wiadra oczywiście. Przemiła pani ekspedientka skierowała nas do paśnika, w którym mieliśmy oddać się bezgranicznemu smakowaniu schłodzonego harnasia. Ale tu nas czekała jeszcze milsza niespodzianka, dwóch autochtonów z głowami przypominającymi wiadra, lewitującymi tuż nad ziemią pewnie od 10 roku życia. Na nasz widok ucieszyli się przeogromnie, chociaż trudno było to stwierdzić bo byli lekko rozmyci. Po krótkiej pogawędce dowiedzieliśmy się, że pól Wiatrowa pochodzi z Rzeszowa. Najtrudniejsze jednak było zapamiętanie 67 wersji dróg powrotnych do Jawora narysowanych paznokciem na drewnianym stole. Z, nie do opisania, uśmiechem na twarzach opuszczaliśmy naszych tuziemców. Z zapasem sił, już bez przystanków udaliśmy się na działkę, gdzie czekały na nas nagie dziewczyny przygotowujące kiełbaski na grillu.
38,7 km
Dystans
252 m
Przewyższenia
208 m
Spadek
1

Jawor-Jugowa-Strzegom-Rogoźnica-Jw

Trasa rowerowa w Jawor, Województwo dolnośląskie, Poland

Jawor, Jugowa, Strzegom, Rogoźnica, Jawor
47,8 km
Dystans
139 m
Przewyższenia
140 m
Spadek

Odkryj więcej tras